Fundacja w mediach
Ukraińska kultura w pełnej krasie
Efektownym korowodem ulicami Wałcza, którego tempo nadawały mażoretki z grupy Akcent z Użhorodu, rozpoczęła się wałecka odsłona tegorocznego jubileuszowego Wędrownego Festiwalu Kultury Ukraińskiej.
Wałcz był miejscem głównego, ale nie pierwszego przystanku XXX edycji Wędrownego Festiwalu Kultury Ukraińskiej. Zgodnie z wieloletnią już tradycją, inauguracja odbyła się bowiem 19 czerwca na letniej scenie Regionalnego Centrum Kultury w Kołobrzegu.
– Występy oglądało łącznie kilkaset osób, zarówno mieszkających w Polsce Ukraińców, jak i wczasowiczów, którzy zaciekawieni tym, co się dzieje, zajmowali miejsca na widowni – opowiada Krystyna Syrnyk, prezes wałeckiej fundacji Prosvita, organizującej WFKU. – Koncerty były świetne i zespoły zebrały mnóstwo oklasków.
Chcąc zaznaczyć wyjątkowy charakter tegorocznego, jubileuszowego Wędrownego Festiwalu Kultury Ukraińskiej, przewodniczący Rady Programowej Fundacji Prosvita Marek Syrnyk wpadł na pomysł zorganizowania przemarszu ulicami Wałcza – od Placu Wolności do Wałeckiego Centrum Kultury. Otwierał go zespół mażoretek Akcent z ukraińskiego Użhorodu. Ubrane w efektowne kostiumy, przyciągające wzrok dziewczyny nadawały tempo paradzie, w której uczestniczyło ok. 200 osób.
Wydarzenie w Wałeckim Centrum Kultury rozpoczęło się w samo południe. Prowadzili je Roman Bahrii, twórca i dyrygent działającego przy WCK chóru Fortissima, oraz Jan Sindrewicz, prezes Klubu Współpracy Międzynarodowej w Wałczu. W części oficjalnej na scenie pojawili się zastępca burmistrza Wałcza Hanna Szynkaruk-Szpynda, wicestarosta wałecki Jan Grudziński, konsul generalna Konsulatu Ukrainy w Gdańsku Switłana Krysa oraz pełnomocnik Wojewody Zachodniopomorskiego ds. Mniejszości Narodowych i Etnicznych Neli Kopańska.
W wystąpieniach zaproszonych gości nie zabrakło odniesień do trwającej wojny Ukrainy z Rosją oraz słów wsparcia dla narodu Ukraińskiego, heroicznie walczącego o niepodległość swojego państwa. W tle pobrzmiewały również echa zaostrzających się relacji Polski i Ukrainy.
– Nie dajmy się podzielić! – apelował J. Sindrewicz.
Najwięcej uwagi występujący goście poświęcili jednak inicjatorom i organizatorom Wędrownego Festiwalu Kultury Ukraińskiej, czyli Krystynie i Markowi Syrnykom, którzy otrzymali okolicznościowe upominki z rąk Switłany Krysy oraz Meli Kopańskiej oraz usłyszeli wiele słów wdzięczności i podziwu dla pasji, z jaką pracują na rzecz prezentowania kultury ukraińskiej i współżycia pomiędzy narodami polskim i ukraińskim.
– (…) Przede wszystkim była piękna atmosfera wzajemnej życzliwości – napisała w pofestiwalowym komentarzu do niedzielnego wydarzenia wiceburmistrz Wałcza Hanna Szykaruk-Szpynda. – Przypominają one, że kultura potrafi budować mosty, zbliżać ludzi i pokazywać, że mimo różnych historii i doświadczeń możemy spotykać się w duchu przyjaźni. Dziękuję organizatorom, artystom, Wałeckiemu Centrum Kultury oraz wszystkim, którzy wzięli udział w dzisiejszym wydarzeniu. To był ważny i bardzo potrzebny dzień dla naszej lokalnej wspólnoty.
W roli głównej wystąpili jednak nie oficjele, a artyści. Wypełniona w ok. 80 proc. widownia z zapartym tchem, a często także z ogromnym wzruszeniem podziwiała występy grupy Akcent, Narodowego Akademicznego Zespołu Pieśni i Tańca „Huculija” z Iwano-Frankowska (Ukraina), grup wokalnych i tanecznych Witrohon, Wyszywanka i Melodia, działających przy Szkole Podstawowej im. Tarasa Szewczenki w Białym Borze, wałeckiego chóru Fortissima pod dyrekcją Romana Bahrii oraz ukraińskich estradowców: Wasyla Melnykowicza (Hucuł-Chuligan) i Oleha Chyhera z Iwano-Frankowska (Ukraina).
Przed i po zakończeniu koncertów była także okazja do wspólnej fotografii na schodach prowadzących do WCK oraz wykonania indywidualnych zdjęć z artystami.
W trakcie i po zakończeniu iomprezy trwała zbiórka środków, przeznaczonych na pomoc dla walczącej Ukrainy.
W niedzielę wieczorem odbył się kolejny koncert WFKU w restauracji Karmelowa w Szwecji k. Wałcza, w którym wzięli udział wszyscy artyści występujący wcześniej w Wałczu, oprócz grup szkolnych z Białego Boru. Warunki były trudne, bo wprawdzie właściciele restauracji Karmelowa przygotowali miejsce do występów na zewnątrz lokalu, jednak wobec przechodzącej w okolicach burzy trzeba je było przenieść do wewnątrz, gdzie większość artystów nie miała zbyt wiele miejsca do zaprezentowania pełnego programu. Restauracyjna sala pękała w szwach, a były to idealne warunki dla estradowców, których występy porwały publiczność do tańca.
Specjalnym gościem imprezy był proboszcz miejscowej parafii pw. św. Jakuba Apostoła ks. Ryszard Dawidowski.
Sponsorami wydarzeń odbywających się w ramach I części XXX WFKU byli: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego, Powiat Wałecki, Miasto Wałcz, oraz Gmina Wiejska Wałcz. Patronem medialnym festiwalu jest redakcja portalu Info Wałcz.
Źródło:
info-walcz.pl
Energetycznie i wzruszająco
Pierwszy taki po wojnie
W ubiegłym tygodniu w Wałczu pracował zespół ekspertów, który opracowywał materiały do nauki języka ukraińskiego dla dzieci. Efektem jego prac jest projekt pierwszego powojennego elementarza.
- Spotkanie dotyczyło podręczników do nauczania języka ukraińskiego dla klasy pierwszej – opowiada jeden z członków zespołu, Marek Syrnyk.
- Nowością jest to, że skupiliśmy się na opracowaniu podręczników i materiałów pomocniczych do nauki, ale w takiej formie, która nazywa się Międzyszkolny Zespół Nauki Języka Ukraińskiego, choć można je też wykorzystać w szkołach.
Międzyszkolne zespoły to forma działająca w Polsce od 1952 roku. Pozwalają one objąć nauką języka dzieci, które mieszkają w różnych miastach. Dzieci uczą się w zmniejszonym wymiarze godzin, tj. trzy godziny tygodniowo, w grupach liczących od 3 do 20 uczniów. Każdy zespół przypisany jest do konkretnej szkoły (w Wałczu do Gimnazjum nr 2) i są w nim dzieci z podstawówek, gimnazjów, a w razie potrzeby także ze szkół ponadgimnazjalnych.
- W takich zespołach uczy się 75% dzieci z mniejszości ukraińskiej, ale nikomu do tej pory nie przyszło do głowy, by przystosować podręczniki i materiały do tej zmniejszonej liczby godzin i dość trudnej formy nauki – podkreśla M. Syrnyk.
- Dzieci są z różnych grup wiekowych, mają różną znajomość języka, a w dodatku trzeba to wszystko dostosować do możliwości organizacyjnych wszystkich szkół i rodziców, więc zajęcia z reguły odbywają się po zajęciach szkolnych. W związku z reformą i nowymi podstawami programowymi dopracowaliśmy program nauczania i pod ten program są stworzone projekty podręczników.
Pracujący 30 marca do 2 kwietnia (po 10 godzin dziennie!) zespół opracowywał cztery części elementarza, czytankę, zeszyty ćwiczeń, zeszyty „ukrainoznawstwa” zawierające informacje z historii, geografii i przyrody, słownik, tablice i poradnik metodyczny dla nauczyciela. W skład grupy weszli specjaliści z Ukrainy, którzy zajmują się na co dzień pisaniem podręczników, a także konsultanci, którymi byli nauczyciele z Polski. Do końca listopada projekt gotowych do przekazania wydawnictwu podręczników i materiałów pomocniczych ma być złożony w ministerstwie. Zgodnie z planem całość ma być wydana w 2018 roku. Na ten sam rok zespół planuje rozpoczęcie prac nad opracowaniem materiałów dla klas drugich.
W Polsce języka ukraińskiego uczy się ok. 3,5 tysiąca dzieci, w samym Wałczu ok. 12. Z chwilą, kiedy rodzic zgłosi dziecko do nauczania języka, staje się on dla ucznia przedmiotem obowiązkowym, ze wszystkimi tego konsekwencjami, czyli promocją, klasyfikowaniem i egzaminem maturalnym.
- Od wojny nie mieliśmy żadnego elementarza, a tylko czytanki i zeszyty ćwiczeń – zauważa M. Syrnyk.
- Uczniowie i nauczyciele korzystali z wydawnictw z Ukrainy, które dawno są nieaktualne, bo po drodze były ze dwie reformy oświaty. W opracowanym przez nas projekcie odeszliśmy trochę od kwestii ludowych, na rzecz bardziej współczesnych. Chcemy trafić do dziecka z tym, w czym ono na co dzień funkcjonuje. Oczywiście nawiązujemy do symboliki wyszywanki czy ręcznika, ale bardziej chcemy pokazać współczesny obraz Ukrainy. Będą to bardziej tablety niż trombity.
ab
Źródło: Pojezierze Wałeckie

Na najwyższym poziomie





